Niepokornym z "Budryka" w 35 dniu Strajku
Ornontowice, 20 stycznia 2008r. niedziela - poziom 700 m
Do rozmów z nami nie chcą siąść.
Kłamstwami nas częstują.
Grosze na żywność dają Nam.
Niech ludzie wegetują.
Z krwawicy naszej żywią się.
Panowie tam u steru.
Człowieka mają znów za nic.
Jak za czasów PRL–u.
Pokornie człeku pochyl łeb.
I zęby wbijaj w ścianę.
Wystarczy tego dosyć już.
To musi być przerwane.
Miesięczny Strajk mało to.
Dla zaślepionej władzy.
Głodowy protest musi być.
Choć chcemy tylko najniższej płacy.
Marsze na trwogę chcą nam grać.
Najtwardszym synom ziemi.
Lecz my się nie będziemy bać.
Nasz los się wnet odmieni.
Z podziemnych głębin donośny śpiew.
Dosięga nawet nieba.
Święta Barbaro wspieraj nas.
Walczymy dziś o godność swą.
I o kawałek chleba.
Rządzącym, ku przestrodze tu.
Dawid Goliata zwalił z nóg
Z małą pomocą nieba...
ślusarz z poz. 700m |