Wielu uważa, że górnictwo to coś przypadkowego, nieczysta robota i w ogóle praca należąca do gatunku tych, które wymagają bardziej wysiłku fizycznego aniżeli umiejętności. Mnie zaś, o ile myśli moje zmierzają w dobrym kierunku, wydaje się, że sprawa wygląda zupełnie inaczej... pisał we wstępie do "DE RE METALLICA LIBRI XII", jednego z pierwszych i najważniejszych w dziejach opracowań dotyczących wiedzy górniczej, hutniczej i mineralogicznej Georgius Agricola, jeden z najwybitniejszych umysłów tamtego okresu.
Kutz: związkowcy chcą zmusić władze do interwencji siłowej
Niedziela, 02:11, 27.01.2008 /TVN24
W "Magazynie 24 Godziny" politycy komentowali trwający od kilkudziesięciu dni strajk w kopalni "Budryk" w Ornontowicach.
- Tak naprawdę w "Budryku" już nie chodzi o pieniądze, a o ambicje. Dwaj liderzy związkowi muszą dostać maksimum albo polec - uważa Paweł Poncyljusz z PiS. - To sytuacja niedorzeczna. Żadna stron już nie skapituluje - wtóruje mu Kazimierz Kutz z PO.
"Chociaż czasem czujemy już osłabienie, nie przerwiemy tej głodówki" - mówią górnicy z kopalni "Budryk", którzy prowadzą protest głodowy pod ziemią. Reporter RMF FM Marcin Buczek jako jedyny dziennikarz dostał się do prowadzących głodówkę.
Strajkować nikt nie chce. Tylko za co? Za jakie pieniądze mamy robić? - podkreśla jeden z mężczyzn. Ja mam na rękę 1200 złotych i talon. To jest wszystko, a pracuję na kopalni od 1991 r. - zaznacza drugi.
Po fiasku piątkowych negocjacji górnicy okupujący od 41 dni kopalnię "Budryk" kontynuują swój protest w dotychczasowej formie. Pod ziemią protestuje stale 30 górników, na powierzchni głoduje 5 kolejnych. Strajk okupacyjny pod ziemią prowadzi około 150 osób; na powierzchni podobna liczba górników.
(...)
Nie wiadomo, kiedy strony konfliktu spotkają się po raz kolejny, w piątek ich przedstawiciele nie uzgodnili żadnej daty. Tymczasem, zdaniem specjalistów, w niepracującej z powodu strajku kopalni "Budryk" coraz poważniejsze staje się zagrożenie pożarowe.
Bez porozumienia zakończyły się w piątek pięciogodzinne rozmowy liderów trwającego od 40 dni strajku w kopalni "Budryk" z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej i stroną społeczną tej spółki.
(...)
Prezes JSW Jarosław Zagórowski powiedział, że komitet strajkowy przekreślił tym samym cały dorobek miesięcznych negocjacji, wypracowany kosztem 50 mln zł strat, które kopalnia poniosła już podczas strajku. To niepoważne traktowanie ludzi, którzy chcieli wypracować porozumienie i je wypracowali. Jest to dla mnie niezrozumiałe - ocenił.
(...)
Punktem odniesienia nie jest już dla nas średnia w kopalni "Krupiński", bo pan prezes Zagórowski stwierdził, że to nieprawda, że "Krupiński" najmniej zarabia. Skoro nie wiemy, jakie to kopalnie, wracamy do postulatu zrównania do średniej płacy w całej JSW - powiedział lider "Kadry" w "Budryku" Grzegorz Bednarski.
Dodał, że w tej sytuacji protestujących nie interesuje kwota podwyżek, a zasada "równego traktowania". Jeżeli chcą nas w spółce - kopalnię, która za 10 miesięcy ma blisko 50 mln zł zysku - powinniśmy być równo traktowani, jak inni pracownicy JSW - dodał. Zaznaczył, że kwestia terminu zrównania płac "jest do dogadania"...
"Budryk": rozmowy z zarządem JSW na razie nie przyniosły rezultatów
Piątek, 25 stycznia 2008, 20:50
Rozmowy związkowców z kopalni "Budryk" z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej na razie nie przyniosły żadnych rezultatów. Przerwy wydają się dłuższe niż same merytoryczne rozmowy.
(...)
Jeden z organizatorów strajku, Grzegorz Bednarski poinformował, że zarząd spółki otrzymał już na piśmie decyzję o powrocie do pierwotnych postulatów. Teraz decyzja należy do zarządu. Podczas przerw trwały intensywne konsultacje obu stron sporu. Grzegorz Bednarski twierdzi jednak, że każdy ich pomysł jest natychmiast krytykowany przez zarząd. Jak podkreślił, Jastrzębska Spółka Węglowa nie daje im żadnych wiarygodnych informacji na temat kosztów.
(...)
Zarząd sam opracowuje pisemną odpowiedź na pismo związkowców. Trudno więc mówić o jakichkolwiek rozmowach, obie strony jedynie przekazują sobie pisma.
"Budryk": rozmowy toczące sie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej nie będą jawne
Piątek, 25 stycznia 2008, 18:02
Rozmowy toczące się w Jastrzębskiej Spółce Węglowej nie będą jawne. Taką decyzję podjęła strona społeczna, czyli związki z kopalń należących do spółki wraz z zarządem.
Oznacza to, że negocjacjom - jak do tej pory, tak i teraz - nie będą mogli przysłuchiwać się dziennikarze. Jak podkreślają związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w firmie nigdy nie praktykowano jawności negocjacji i teraz też nie zostanie to zmienione.
Organizatorzy strajku w kopalni Budryk, którzy domagali się jawności rozmów, są oburzeni taką decyzją. Ich zdaniem, w ten sposób zarząd chce ukryć to jak naprawdę wyglądają rozmowy.
Zagrożenie pożarowe w "Budryku" wymaga działań profilaktycznych
Pt, 2008-01-25 14:41 (aktualizacja: 15:17)
Nie zwiększa się zagrożenie pożarowe w kopalni Budryk. To ustalenia specjalnego zespołu do spraw zagrożeń pożarowych, który obraduje w kopalni. Jak ustalił RMF FM, dyrektorowi nakazano jednak, by przy pomocy specjalnych tam wentylacyjnych zmniejszyć dopływ powietrza. Chodzi o to, by nie dopuścić do samozapalenia się węgla.
W przeciwieństwie do tam izolacyjnych te nie izolują jednak całkowicie i długotrwale ścian. Stosunkowo łatwo też można je zdemontować. Eksperci oceniają na razie sytuację związaną ze stanem zagrożenia pożarowego w kopalni jako stabilną. Zagrożenie to może jednak w każdej chwili zacząć wzrastać. Stąd piątkowa decyzja monitorującego je zespołu - powiedziała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego, Edyta Tomaszewska.
Specjaliści opracowali szczegółowy plan akcji profilaktycznej. Ocenili, że jej przeprowadzenie nie powinno spotkać się ze sprzeciwem protestujących, którzy okupują podziemne wyrobiska kopalni. Żądający podwyżek górnicy wpuszczali bowiem dotąd w rejon ścian ratowników czuwających nad bezpieczeństwem zakładu...
"Budryk": strajkujący związkowcy pojadą na rozmowy płacowe
Piątek, 25 stycznia 2008, 14:07
Strajkujący związkowcy z kopalni Budryk zdecydowali, że pojadą na rozmowy płacowe do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jak poinformował szef związku zawodowego KADRA Grzegorz Bednarski - wszyscy chcą zakończyć tę sytuację.
Jedziemy z nastawieniem, że w końcu ten konflikt zostanie zakończony przez podpisanie porozumienia satysfakcjonującego całą załogę - powiedział Bednarski. Negocjacje rozpoczną się za godzinie w siedzibie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Tymczasem w kopalni głoduje pod ziemią nadal 30 górników. Część z nich posiłków nie przyjmuje już od 10 dni. Na powierzchni głoduje 5 górników. Dodatkowo kilkuset okupuje zakład. Strajk w kopalni Budryk trwa już 40 dni.