Wielu uważa, że górnictwo to coś przypadkowego, nieczysta robota i w ogóle praca należąca do gatunku tych, które wymagają bardziej wysiłku fizycznego aniżeli umiejętności. Mnie zaś, o ile myśli moje zmierzają w dobrym kierunku, wydaje się, że sprawa wygląda zupełnie inaczej... pisał we wstępie do "DE RE METALLICA LIBRI XII", jednego z pierwszych i najważniejszych w dziejach opracowań dotyczących wiedzy górniczej, hutniczej i mineralogicznej Georgius Agricola, jeden z najwybitniejszych umysłów tamtego okresu.
Przedstawiciele czterech protestujących w kopalni "Budryk" w Ornontowicach związków zawodowych nie przyszli we wtorek na negocjacje z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), choć sami od 10 dni domagali się wznowienia rozmów płacowych.
Na spotkaniu, zorganizowanym w siedzibie straży pożarnej w Ornontowicach, stawili się związkowcy z "Budryka", którzy nie popierają trwającego od 23 dni strajku oraz przedstawiciele innych zakładów JSW. Zarzucili liderom protestu, że manipulują załogą i że poprzez swoje działania mogą doprowadzić kopalnię do upadku.
Zaapelowali o przerwanie protestu i podpisanie porozumienia. Kolejne spotkanie zaplanowano na środę w siedzibie JSW. Strajkujący odpowiadają, że będą rozmawiać tylko na terenie kopalni. Zarząd JSW liczył, że wtorkowe spotkanie zakończy się kompromisem, który pozwoli wznowić wydobycie. O takie rozmowy zabiegali także protestujący związkowcy od czasu zawieszenia negocjacji przed 10 dniami. Tuż przed wtorkowym spotkaniem oświadczyli jednak, że oczekują wizyty prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego w kopalni. Ten stał na stanowisku, że to nie jest właściwe miejsce do rozmów...
Zarząd kopalni "Budryk" w Ornontowicach (Śląskie), gdzie od kilku tygodni trwa strajk na tle płacowym, nie planuje w weekend rozmów z protestującymi górnikami. Pod ziemią jest minus 7 stopni, górnikom brak koców i łączności z rodziną. Dwóch górników zasłabło podczas protestu.
Trzy dni temu protest przeniósł się pod ziemię i górnicy protestują na poziomie 700 m. Według komitetu strajkowego, w piątek wieczorem tę formę protestu prowadziło blisko 300 osób. Według danych zarządu, w ciągu minionej doby w rotacyjnym strajku pod ziemią wzięły udział w sumie 353 osoby, a w sobotę rano tę formę protestu kontynuuje 180 osób.
(...)
Drugi górnik z protestujących na poziomie 700 m w kopalni "Budryk" w Ornontowicach zakończył w sobotę protest z powodów zdrowotnych - poinformował lider Związku Zawodowego Kadra w kopalni Grzegorz Bednarski.
Mężczyzna wieczorem stracił przytomność i został wywieziony na powierzchnię, gdzie czekała na niego karetka.
Wcześniej zasłabł inny górnik protestujący pod ziemią. Trafił do szpitala z podejrzeniem ataku wyrostka robaczkowego. Do protestujących zjechał w sobotę lekarz. Organizatorzy protestu obawiają się kolejnych zasłabnięć. Niektórzy górnicy przebywają na dole nieprzerwanie od 1 stycznia - podkreślił Bednarski...
Szef Budryka skarży się na strajkujących: do policji, prokuratury, ABW i urzędów górniczych
wnp.pl (rs) - 31.12.2007, 11:19
W poniedziałek przed południem otrzymaliśmy informację od zarządu KWK Budryk SA, z której wynika, że kierownictwo kopalni złożyło zawiadomienia o działaniach strajkujących do stosownych urzędów. Poniżej przedtawiamy treść informacji wysyłanej do mediów.
Informacja Zarządu Kopalni Węgla Kamiennego "Budryk" SA w Ornontowicach
Od kilkunastu dni w KWK Budryk SA w Ornontowicach prowadzona jest nielegalna akcja strajkowa, powodująca znaczne straty w mieniu Jednoosobowej Spółki Skarbu Państwa.
Odnotowywane są również liczne przypadki łamania prawa przez organizatorów i uczestników strajku, mających negatywny wpływ na stan bezpieczeństwa zakładu górniczego.
Dalsze tolerowanie samowolnych działań wyrządzających spółce znaczne szkody może w krótkim czasie doprowadzić, dotąd dobrze prosperującą firmę, na skraj bankructwa.
Wobec powyższego Zarząd Spółki złożył stosowne zawiadomienie do:
- Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
- Prokuratury Rejonowej w Mikołowie
- Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach
- Państwowej Inspekcji Pracy i Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach
Zarządy Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) i strajkującej od 12 dni kopalni "Budryk" w Ornontowicach przedłożyły w piątek protestującym projekt porozumienia, przewidującego średni wzrost wynagrodzeń w kopalni w tym roku o ok. 17 proc.
Na spotkaniu, zorganizowanym w siedzibie straży pożarnej w Ornontowicach, stawili się związkowcy z "Budryka", którzy nie popierają trwającego od 23 dni strajku oraz przedstawiciele innych zakładów JSW. Zarzucili liderom protestu, że manipulują załogą i że poprzez swoje działania mogą doprowadzić kopalnię do upadku.
(...)
Przedstawiciele protestujących deklarowali przed rozmowami, że jeżeli rozpoczną się merytoryczne negocjacje, zdecydują o uruchomieniu jednej ze ścian wydobywczych w strajkującej od 17 grudnia kopalni. W razie fiaska rozmów załoga ma zdecydować w głosowaniu, czy podjąć okupację pod ziemią. Na razie górnicy, którzy spędzili w kopalni święta, strajkują rotacyjnie na powierzchni...
Na razie nie ma efektu rozmów przedstawicieli protestujących górników z "Budryka" z zarządami tej kopalni i Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Negocjacje zostały zawieszone do piątku. Górnicy domagają się podwyżek - strajk trwa, a według zapowiedzi protestujących jego forma może zostać zaostrzona.
Powodem odłożenia negocjacji jest niewystarczająco silna - według górników - reprezentacja pracodawców.
Pikieta górników z "Budryka"Wcześniej kilkuset górników strajkującej od 11 dni kopalni "Budryk" w Ornontowicach przyszło przed siedzibę miejscowego urzędu gminy, gdzie rozpoczynały się rozmowy przedstawicieli protestujących z zarządami "Budryka" i Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Chcemy pracować, nie strajkować - skandowali górnicy. Ich przedstawiciele podkreślali, że wizyta przed urzędem ma uświadomić decydentom, że protestujący są zdeterminowani i trzeba się z nimi liczyć...