Wielu uważa, że górnictwo to coś przypadkowego, nieczysta robota i w ogóle praca należąca do gatunku tych, które wymagają bardziej wysiłku fizycznego aniżeli umiejętności. Mnie zaś, o ile myśli moje zmierzają w dobrym kierunku, wydaje się, że sprawa wygląda zupełnie inaczej... pisał we wstępie do "DE RE METALLICA LIBRI XII", jednego z pierwszych i najważniejszych w dziejach opracowań dotyczących wiedzy górniczej, hutniczej i mineralogicznej Georgius Agricola, jeden z najwybitniejszych umysłów tamtego okresu.
Fiaskiem zakończyły się kolejne rozmowy pomiędzy zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej a strajkującymi związkowcami.
Ministerstwo gospodarki wstrzymało decyzję o ewentualnej zgodzie na podpisanie porozumienia, w którym została zawarta nowa propozycja związkowców. Chcieli oni zarabiać tyle, ile wynoszą płace w kopalni "Krupiński". Zarobki są tam najniższe spośród kopalni należących do spółki. Decyzja ministerstwa zapadnie prawdopodobnie w poniedziałek.
Związkowcy już teraz zapowiadają zaostrzenie strajku i podkreślają, że po niedzieli ich propozycja nie będzie już aktualna. Zbulwersowani takim obrotem spraw organizatorzy strajku nie mają zamiaru pojawić się na jakichkolwiek kolejnych negocjacjach.
Niebezpiecznie wzrasta zagrożenie pożarowe w "Budryku"
Pt, 2008-01-11 16:40 (aktualizacja: 19:36)
W "Budryku" narasta zagrożenie pożarowe, wydobycie musi zostać wznowione - apeluje zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Strajk w kopalni trwa już 26. dzień. Specjaliści, na których ekspertyzy powołuje się zarząd, alarmują, że pożar zalegającego węgla może spowodować olbrzymie straty.
W obawie o bezpieczeństwo Wyższy Urząd Górniczy wysłał alarmujące pismo do wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, w którym prosi go o podjęcie "nadzwyczajnych kroków". Dyrekcja kopalni oświadczyła bowiem, że z powodu trwającego strajku nie jest w stanie wykonać decyzji Okręgowego Urzędu Górniczego, nakazującej wznowienie wydobycia węgla w kopalni. Decyzja ta była podyktowana wzrostem zagrożenia pożarowego w kopalni.
W siedzibie zarządu przez cały czas toczą się rozmowy ze strajkującymi. W ich trakcie związkowcy z "Budryka" i Jastrzębskiej Spółki Węglowej pokłócili się między sobą. Ostra dyskusja trwała kilkanaście minut, komitet strajkowy szykował się nawet do opuszczenia sali.
Kłótnia zakończyła się ogłoszeniem przerwy, po której... rozmowy wznowiono. Porozumienie oznaczać będzie koniec strajku. Jeśli go nie będzie, komitet strajkowy grozi zaostrzeniem trwającego już prawie miesiąc protestu.
W Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwają rozmowy między zarządem spółki a związkami zarówno tymi, które biorą udział w strajku w kopalni Budryk jak i tymi które się do niego nie dołączyły.
Jeden z liderów strajku, Krzysztof Łabądź ma nadzieję, że uda się w końcu dojść do porozumienia. Zdaniem protestujących, władze spółki węglowej powinny wykazać więcej dobrej woli podczas negocjacji. Krzysztof Łabędź zaznaczył, że strajkujący czekają na porozumienie, dlatego mimo zapowiedzi, nie zjechali pod ziemię...
Ciąg dalszy rozmów z protestującymi górnikami z kopalni Budryk
Ostatnia aktualizacja: 2008-01-11 14:45:52
Strajk okupacyjny pod ziemią wznowiło trzech związkowców z kopalni "Budryk" w Ornontowicach. Górnicy dostali się na poziom 700 metrów mimo zablokowanych szybów. Przed południem rozpoczęły się kolejne negocjacje w spółce.
Wznowienie strajku jest reakcją na przełożenie czwartkowych rozmów przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej – powiedział Grzegorz Bednarski ze związku zawodowego "Kadra". Zarząd traktuje ich w sposób niepoważny. – Takie postępowanie prowadzi do eskalacji sytuacji – mówi Bednarski.
Przed południem rozpoczęły się kolejne negocjacje w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Atmosfera pomiędzy związkami strajkującymi, a tymi, którzy się do niego nie przyłączyły jest bardzo gorąca. Górnicy dodatkowo podgrzewają atmosferę licznymi kłótniami i wzajemnymi zarzutami.
Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej powiedział, że zarząd zastanawia się nad tymczasowym przeniesieniem do innych kopań górników, którzy chcą pracować. Jak powiedział, zadaniem spółki jest danie pracy tym, którzy chcą ją podjąć. Uczestnicy protestu blokują bramy kopalni. Na teren zakładu pracy wchodzą jedynie górnicy, którzy przyłączają się do strajku. (IAR)
W piątek przed południem rozpoczęła się kolejna tura rozmów zarządu JSW z protestującymi górnikami kopalni Budryk. Zarząd podkreśla, że nie ma nowych propozycji. Tymczasem w nocy protest 700 metrów pod ziemią, gdzie podobno narasta zagrożenie pożarowe wznowiło trzech górników.
Do rozmów w siedzibie spółki w Jastrzębiu Zdroju przystąpił z tymi samymi propozycjami, co dwa dni temu. - Zarząd zaproponował to, co jest logiczne, nie popsuje w istotny sposób wyników i nie doprowadzi do strat. To ściana, której nie możemy przekroczyć - powiedział prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) Jarosław Zagórowski...
Po przerwie wznowiono rozmowy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej pomiędzy zarządem a komitetem strajkowym. W rozmowach udział biorą także związki, które nie przyłączyły się do strajku.
Atmosfera pomiędzy związkami strajkującymi a tymi, którzy się do niego nie przyłączyły jest bardzo gorąca. Górnicy dodatkowo podgrzewają atmosferę licznymi kłótniami i wzajemnymi zarzutami.
Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej powiedział, że zarząd zastanawia się nad tymczasowym przeniesieniem do innych kopań górników, którzy chcą pracować. Jak powiedział - zadaniem spółki jest danie pracy tym, którzy chcą ją podjąć...
Nie doszło w czwartekj do kolejnej tury rozmów ze strajkującymi od 26 dni górnikami z kopalni Budryk w Ornontowicach. Szefowie Jastrzębskiej Spółki Węglowej musieli pojechać na konsultacje do stolicy.
Choć negocjacje odwołano, Sierpień´80, jeden z czterech związków biorących udział w strajku, nie próżnował. Pod kopalnią Budryk związkowcy zorganizowali w czwartek manifestację poparcia dla górników. Wyły syreny, strzelały petardy. Bogusław Ziętek, szef Sierpnia´80, przekonywał, że Budryk stać na podwyżki, bo jest w znacznie lepszej kondycji finansowej niż Kompania Węglowa, gdzie górnicy wywalczyli w tym roku 14 proc. podwyżki. W Budryku mają dostać w tym roku 8 proc., czyli tyle, ile w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, do której kopalnia została przyłączona...
Trzech związkowców z kopalni "Budryk" w Ornontowicach wznowiło strajk okupacyjny pod ziemią. Górnicy dostali się na poziom 700 metrów mimo zablokowanych szybów.
To reakcja na przełożenie wczorajszych rozmów przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej - powiedział Grzegorz Bednarski ze związku zawodowego "Kadra". Działacz uważa, że zarząd traktuje ich w sposób niepoważny. Takie postępowanie prowadzi do eskalacji sytuacji - mówi Grzegorz Bednarski....